Jak wygląda praca copywritera?

Jak wygląda praca copywritera?

Czy zastanawiałeś/-aś się kiedyś, jak wygląda praca copywritera? Podejrzewam że tak, bo inaczej nie czytałbyś/-abyś tego tekstu. Opinie dotyczące tego zawodu są tak różne, że nie jestem pewna, czy znam wszystkie.

Aby przytoczyć niektóre z opinii posłużę się grafiką poniżej.

Wygląda znajomo? Z pewnością. Praca każdego copywritera wygląda inaczej. Przede wszystkim warto zacząć od tego, że większość copywriterów jest freelancerami. Niestety, rzeczywistość jest obecnie taka, że mało który może liczyć na stały etat. Nie jest to oczywiście coś złego, bo sama należę do grona freelancerów i cenię sobie niezależność i pracę zdalną. Taka praca daje dużo swobody. Dla mnie freelancing to styl życia. Nie ma chyba jednego, uniwersalnego opisu pracy copywritera, dlatego w tym celu opiszę Wam swoją pracę na podstawie pracy z tekstami blogowymi.

Jak wygląda praca copywritera nad tekstem? Moje case study

Pierwszy etap mojej pracy to zapoznanie się z klientem. Jeśli dostaję nowe zlecenie, nową firmę do obsługi, to muszę wiedzieć, z kim mam do czynienia. Dlatego zaglądam na ich stronę internetową, portale społecznościowe, blogi itd. Staram się też określić, w jaki sposób komunikują się ze swoimi klientami i jak do nich “mówią”. Czy są to zwroty bezpośrednie czy też oficjalne, ponieważ klienci danej firmy są z kategorii „Premium”. Sprawdzam też, co do tej pory zostało zamieszczone na ich stronach lub blogach, aby nie dublować treści. Na tym etapie ważna jest też szczegółowa rozmowa. Muszę znać potrzeby danej firmy, jej priorytety. Im więcej szczegółów otrzymam, tym lepiej jestem wykonam zlecenie.

Burza mózgów czyli kreatywna praca copywritera?

Kolejny etap to zazwyczaj prośba ze strony klienta o propozycję tematów. Zapoznając się z klientem jestem w stanie na bieżąco wymyślać odpowiednie tematy do artykułów, które będę tworzyć później. Już na tym etapie muszę zwracać uwagę na to, czy będę w stanie napisać dany artykuł na samym początku. Copywriter może stworzyć artykuł na każdy temat, ale nie w każdej dziedzinie jest specjalistą. Do tej pory największym wyzwaniem dla mnie była obsługa biura rachunkowego. O księgowości, podatkach i prawie podatkowym wiem tyle co nic. Dlatego pierwsze tematy zaproponowane przeze mnie były bardzo proste, bo zgodnie z planami miały być one publikowane jako artykuły sponsorowane. Dlatego mogłam częściowo zdublować tematy, które były zamieszczone na ich blogu. Im więcej artykułów pisałam, tym więcej wiedziałam o rachunkowości i było mi już łatwiej realizować zlecenie. Oczywiście zdarzały się też sytuacje, w których dostawałam gotowe tematy i miałam tylko stworzyć do nich treść. Nie zawsze jest to łatwe, ale nie jest to niemożliwe zadanie. Obecnie jednak nie podejmuję się takich zleceń, w których naprawdę ciężko być mi na bieżąco ze zmianami – jak ma to np. miejsce w przypadku prawa podatkowego. Po prostu nie podejmuję się tematów, w których brakuje mi podstawowej wiedzy.

Research czyli co mi powie google

No dobrze. Znam już klienta, wymyśliłam tematy, klient je zaakceptował, a to oznacza, że mogę przystąpić do pisania tekstu. Jeśli myślicie, że taki tekst powstaje w 20 minut, to jesteście w wielkim błędzie. Praca copywritera jest wieloetapowa. Zawsze zaczynam od najłatwiejszych dla mnie tematów. Otwieram plik, wyszukiwarkę google i wpisuję do niej swój temat. To czas na research. Na moje zapytanie mam tysiące odpowiedzi. Czytam więc kilka lub kilkanaście artykułów, które dotyczą tego samego zagadnienia i znajduje w nich najistotniejsze informacje, które dla mnie są przydatne. Jeśli mam dostęp do książek lub poradników z danej tematyki, korzystam również z nich. Ile mi to zajmuje? Od 30 do 90 minut, a czasem nawet dłużej, jeśli temat jest trudny lub obszerny. Dopiero po zebraniu odpowiednich materiałów mogę przystąpić do pisania.

Czas na pisanie!

Teraz zaczyna się etap pisania, który również zajmuje mi od 30 do 90 minut, a czasem nawet dłużej. Jednak to nie jest ostatni etap. Końcowe prace to poprawki, sprawdzanie pisowni, gramatyki, ortografii, składni, a także sensu całego tekstu. Zawsze radzę, żeby po napisaniu tekstu zostawić go i wrócić do niego po jakimś czasie. Dlaczego? Bo w myślach wiecie, co napisaliście i nie czytacie tekstu, ale go częściowo “odtwarzacie” w pamięci, a przez to nie jesteśmy w stanie zauważyć wszystkich błędów. Pamiętajmy, że copywriter to też człowiek i też popełnia błędy. Przy dużej ilości pracy czasem nie jest w stanie zauważyć ani podwójnej spacji, ani drobnej literówki. Niestety, już spotkałam się z tym, że przez jedną literówkę w jednym tekście, zakwestionowano całą moją pracę (a składało się na nią kilkadziesiąt tekstów). Nie uważam, że jest to sprawiedliwe, bo dla mnie oczywiste jest, że w razie potrzeby, poprawię tekst. Klient jednak tego nie zrobił. Jego wybór, ale kwestionowanie umiejętności ze względu na jeden błąd nie jest profesjonalne.

Ostatni etap pracy copywritera: wysyłka i akcept klienta

Ostatni etap to wysłanie tekstu do klienta i czekanie na jego uwagi. Jeśli będzie chciał zmian, zostaną one naniesione. Jeśli nie będzie miał uwag, pracę z tekstem uważam za zakończoną.

Jak więc widać stworzenie tekstu nie jest takim prostym zadaniem, jakim się wydaje. Trzeba poświęcić temu odpowiednią ilość czasu. Pamiętajcie zleceniodawcy, że płacicie za gotowy produkt, na który składa się kilka etapów pracy. Tak jak w przypadku produktów, które wychodzą z taśmy przemysłowej. Tam też następuje projekt, dobór materiałów, a następnie jego złożenie. Dlatego właśnie copywriterzy każde zlecenie wyceniają osobno. Ale to już temat na osobny artykuł.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *